50 LECIE

KAPŁAŃSTWA

 

 

 

KATOLICKA  PARAFIA
TRÓJCY  PRZENAJŚWIĘTSZEJ
SANKTUARIUM  N.M.P.  SKARŻYCKIEJ

     

                            W dniu 27 czerwca 2010 roku w Sanktuarium Matki Bożej Skarżyckiej odbyła się uroczysta msza z okazji 50 lecia święceń kapłańskich naszego rodaka ks. kanonika Jana Cisowskiego.
Na mszę przybyli księża wywodzący się z naszej parafii:
- Kanclerz Kurii Częstochowskiej ks. Doktor Krzysztof Dziub
- ks. Profesor Jan Koclęga
- ks. Dziekan Andrzej Domagała
oraz zaproszeni księża z parafii gdzie Jubilat był proboszczem:
1960 - Wilkowiecko
1963 - Truskolasy
1964 - Rędziny
1967 - Sosnawiec
1977 - Częstochowa
1980 - Radziechowice
jest do chwili obecnej.

Po mszy Jubilatowi składano życzenia i wręczano prezenty.

Ponadto Jubilatowi odczytano wspomnienie mszy prymicyjnej zanotowanej w kronice prowadzonej przez wieloletniego proboszcza parafii Skarżyce ks. Profesora Alfonsa Niedermana.

10 lipca 1960 roku odbyły się prymicje 3 kapłanów ze Skarżyc wyświęconych 29 czerwca tj.
Jana Cisowskiego, Antoniego Turleja, Jana Leksa.
Pogoda po długich dniach deszczu - cudowna.
O godzinie 10 - tej kapłani wyruszyli z domów z ogromną masą ludzi.
Zaproszeni księża i ks. Proboszcz z powodu zakazu procesji, czekali przy bramie kościelnej.
Dzieci mówiły wierszyki wręczając bukiety.
Przemawiali: Józefa Turlej - w imieniu kobiet i Jan Miśta dla ojców.
Grały dwie orkiestry z Zawiercia i Kromołowa.
Po procesji wokół kościoła przywitał ich ks. Proboszcz.
Ks. Jan Cisowski miał mszę w kościele, kazanie wygłosił ks. wikary Fedyna z Zawiercia.
Na dworze tymczasem odprawiał mszę ks. Antoni Turlej, kazanie wygłosił ks. Szwajblik dziekan ze Sokolnik.
A o godz. 12 odprawiał jeszcze ks. Jan Leks, kazanie miał ks. Rataj Rektor Seminarium.
Śpiewał chór z Ogrodzieńca.
Na koniec na dworze udzielono błogosławieństwa prymicyjnego.
Poczem orkiestry prowadziły wszystkich do domów, na przyjęcie domowe, gdzie podano posiłki, wygłoszona toasty i życzenia, a młodzi kapłani - serdecznie dziękowali za wszystko.
Wieczorem odbyło się nabożeństwo dziękczynne, poczem ludzie się rozeszli, a w domach i ogrodach prymicjantów serdeczne pogawędki, śpiewy aż do pokazania się księżyca.
Parafia uroczystości pozostawiła nie zatarte ślady, bo ludzie w okolicach mówili - tego Polska i Skarżyce jeszcze nie widziały i prawdopodobnie już nie ujrzą.